„Dłużnik” może spać spokojnie

W tym tygodniu, mieliśmy okazję przekazać informację, którą chciałby usłyszeć każdy dłużnik lub domniemany dłużnik, jak miało to miejsce w tym przypadku – „Prowadzone przeciwko Panu postępowanie egzekucyjne zostało umorzone w całości”.

Radosna informacja, mogła został przekazana w związku ze sprawą naszego klienta, który zgłosił się do kancelarii, po zauważeniu, że jego rachunek bankowy został zajęty przez komornika. Niespodziewane zajęcie komornicze było skutkiem pozwu wniesionego przez fundusz sekurytyzacyjny – podmiot zajmujący się skupem wierzytelności, a podstawę dla wszczętej egzekucji stanowił nakaz zapłaty uzyskany w elektronicznym postępowaniu odwoławczym.

Niestety, w chwili wpływu sprawy prowadzona była już egzekucja, co oznacza, że termin do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty dawno upłynął, konieczne było zatem podjęcie próby jego przywrócenia oraz złożenia stosownego sprzeciwu. Każdy komu zdarzyło się przeoczyć termin wie, że jego przywrócenie nie jest prostym zadaniem, a to z uwagi na fakt, że w myśl przepisów postępowania cywilnego konieczne jest wykazanie, że do zaistniałego opóźnienia doszło w sposób niezawiniony. Okolicznością uzasadniającą przywrócenie terminu może być na przykład choroba lub, jak miało to miejsce w tej sprawie nieprawidłowe doręczenia odpisu pozwu stronie pozwanej. Powód korzystając z elektronicznego postępowania uproszczonego,
w dalszym ciągu korzysta z tzw. domniemania doręczenia, a więc sytuacji w której sąd,
mimo braku odbioru odpisu pozwu przez pozwanego przyjmuje, przesyłka została doręczona prawidłowo, co niesie za sobą dalsze konsekwencje procesowe.

W niniejszej sprawie, powód skierował pozew, na adres domu rodzinnego pozwanego, który nie zamieszkuje tam od około pięciu lat, w wyniku czego przesyłka nie mogła zostać mu prawidłowo doręczona, a więc w istocie, nasz klient pozbawiony został prawa do obrony przed roszczeniami funduszu.

Ostatecznie, udało się przywrócić termin do wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty oraz wnieść sam sprzeciw, skutkiem czego było przekazanie sprawy do „tradycyjnego” postępowania oraz wezwanie powoda przez Sąd do uzupełnienia braków formalnych, których ten nie uzupełnił w terminie.

W wyniku działań podjętych przez naszą kancelarię, „dłużnik” może spać spokojnie, w dodatku bogatszy o 917 zł, zasądzonych na jego rzecz, tytułem zwrotu kosztów procesu.